Na pewno też oczekujcie trzeciej audycji o FLA, bowiem do playlisty 45. Electrohead nie zmieściło się jakieś 30 kawałków – w tym wiele z lat 80. To na nich skupimy się najpewniej w FLA vol. 3 🙂
No ale wróćmy do FLA vol 2.
Wspominałem już (obecnie grających w składzie: Bill Leeb, Chris Peterson, Jeremy Inkel, Jared Slingerland), że jest to dla mnie osobiście pewien fenomen. Niegdyś niezbyt trawiłem FLA, będąc zdecydowanie fanem Front 242. Front Line Assembly był dla mnie zbyt hałaśliwy i zbyt ciężki.
Obecnie FLA jest dla mnie wyznacznikiem klasowego electro (industrialu) i nie podskoczy mu żaden nowicjusz. W mocy i „walnięciu” FLA jest nie do pobicia – mogą sobie inni grać aggrotecha czy power noise’a – a wystarczy 120 sekund jakiegokolwiek kawałka Front Line Assembly i jesteśmy po prostu wgnieceni. Jakby ktoś nam przywalił jakimś ciosem grawitacyjnym.
FLA muzycznie po prostu zawija wokół siebie dźwiękoprzestrzeń. Niegdyś się mówiło w moich stronach – od tej muzyki zwija mi się dywan. A od FLA rolują się tapety, marszczy lakier na meblach. Człowiek czuje się jak w oku cyklonu zwanego electro-industrialem 🙂
Dana obawia się, że może być dla niej za mocno… No, zobaczymy. Łukasz poszedł w pomysł na audycję z FLA jak w dym. Zatem mamy dla Was kilka naprawdę wielkich, mocnych kawałków przy których nie da się nie poruszać kośćcem.
A zatem w czwartek, 9 czerwca 2011 roku o godz. 20.00:
– Włączcie
– Sport może potrwać z 5 minut, zatem Electrohead zacząć się może o 20.05;
– Jeśli nie macie radia lub nie mieszkacie w Zielonej Górze – .
Chcecie zaproponować coś, co mogłoby polecieć w którejś z następnych audycji? Piszcie w komentarzu! Zapraszamy na nasz facebook:
UWAGA – zapraszamy również do słuchania co wtorek audycji o oldschoolowym EBM prowadzonej przez D-VISION’a w radio internetowym
Are you connected?!
Autor: Marek Pakoński