LUBUSKIE:

Lubuskie wypowiada wojnę „białym plamom”. Nowa spółka połączy region

Jak zlikwidować „białe plamy” na transportowej mapie regionu i gdzie jest ich najwięcej? W województwie lubuskim wciąż nie brakuje miejsc odciętych od regularnych połączeń, ale to ma się wkrótce zmienić. Samorządowe władze powołały do życia spółkę Lubuski Transport Publiczny, która ma stać się lekiem na komunikacyjne wykluczenie.

Prezes nowej jednostki, Krzysztof Pawlak, przyznaje, że skala problemu w regionie jest duża, a oczekiwania mieszkańców – jeszcze większe.

Jest sporo tych białych plam, sam doświadczyłem między innymi takiego braku transportu w okolicach Sulęcina, Ośna i Rzepina. Podobnie jest w kierunku Szprotawy, gdzie młodzież ma problem z dojazdem na przykład z Nowej Soli do szkoły do Żar. Są osoby, które tak podróżują i muszą korzystać z transportu jeżdżąc naokoło, na przykład przez Zieloną Górę.

Jednym z priorytetów nowej strategii ma być lepsze skomunikowanie dwóch lubuskich stolic. Podróż na trasie między Zieloną Górą a Gorzowem Wielkopolskim ma stać się szybsza i bardziej komfortowa.

Myślę, że istnieje większa potrzeba uruchomienia na przykład połączeń przyspieszonych. W tej chwili pociąg jedzie około dwóch godzin i piętnastu minut, co wynika z faktu, że linia jest jednotorowa. Stąd też biorą się pomysły i projekty realizacji kolejowej S-trójki, aby usprawnić transport między stolicami. Dzisiaj transport kolejowy przegrywa – i to stanowczo – z transportem drogowym czy autobusowym na tej trasie.

Lubuski Transport Publiczny powstał pod koniec 2025 roku. Obecnie spółka finalizuje procedury formalne, które pozwolą jej na uruchomienie własnych połączeń pociągowych oraz autobusowych.

Zobacz więcej

REDAKCJA POLECA

Back to top button
0:00
0:00
Close

Pomóż nam tworzyć dalej!

Nasze treści są dla Ciebie dostępne za darmo dzięki wsparciu reklamodawców. Korzystasz z adblocka, co uniemożliwia nam wyświetlenie materiału. Dodaj naszą witrynę do białej listy (whitelist), aby odblokować dostęp.