Radni Sejmiku Województwa Lubuskiego udzielili wczoraj Zarządowi Województwa wotum zaufania. Podstawą do podjęcia decyzji był raport o stanie województwa za 2025 rok, który został przedstawiony i omówiony podczas sesji.
Zdaniem Sławomira Kotylaka, radnego z Koalicji Obywatelskiej, wynik głosowania był uzasadniony, a działania władz województwa zasługiwały na pozytywną ocenę.
Żeby otrzymać absolutorium, trzeba jednak wykonać zadania i pokazać, że cele, które były nakreślone, zostały spełnione. Dopiero wówczas ocenie podlega zarząd województwa. Niezależnie od tego, czy się jest w koalicji, czy nie, trzeba na to patrzeć trzeźwo. To rezultat działań dwóch marszałków, bo przypomnę, że tak naprawdę w tym okresie roku 2025 zarząd był prowadzony przez dwóch marszałków – były dwa różne składy zarządu województwa. Więc także ta zmiana musiała zostać oceniona. Myślę, że radni głosowali uczciwie, według swojego przekonania, stąd taki, a nie inny wynik.
Podczas debaty swoje zastrzeżenia do raportu zgłaszali radni Prawa i Sprawiedliwości. Wśród poruszanych tematów znalazły się m.in. zadłużenie województwa i wydatkowanie środków publicznych. Na naszej Sławomir Kotylak odniósł się również do zarzutów dotyczących wzrostu zadłużenia regionu.
Władza jest po to, żeby rozwiązywać problemy mieszkańców, które są zgłaszane na co dzień. Nie jest tajemnicą, że zadłużenie województwa istnieje, ale jest ono pod kontrolą. Czy powinno być niższe? Oczywiście, jednak w sytuacji, w której mówimy o dużym nakładzie inwestycyjnym, trudno jest nie popaść w zadłużenie, ponieważ na bieżące działania inwestycyjne trzeba czasami zaciągnąć kredyty. Naszego województwa nie stać na to, by finansować wszystkie inwestycje ze środków bieżących. Z tego względu posiłkujemy się kredytami, ale także spłacamy je bez żadnego problemu.
Więcej na ten temat w dzisiejszej „Rozmowie na 96 FM”.