– W ciągu ostatnich trzech dni interweniowaliśmy 94 razy – mówi mł. bryg. Arkadiusz Kaniak, rzecznik lubuskich strażaków. Państwowa Straż Pożarna dojeżdżała m.in. do wypadków i kolizji drogowych.
Do dwóch tragicznych zdarzeń doszło w piątek.
Niestety doszło do dwóch bardzo charakterystycznych, śmiertelnych wypadków. W jednym zginął kierowca samochodu transportowego, który wypadł, wpadł pod naczepę i trzeba było go wyciągać. Niestety życia nie udało się uratować. Później w godzinach wieczornych z kolei również pod Kargową doszło do tragicznego wypadku motocyklisty z dwoma samochodami osobowymi.
Niedzielny wieczór przyniósł kolejną tragedię – w Gorzowie, na skutek pożaru łóżka ortopedycznego, zginęła kobieta. To jednak nie koniec śmiertelnego bilansu w regionie.
Mieliśmy również wypadek śmiertelny w Żarach, związany z kuligiem, w którym zginął 50-letni mężczyzna. Sanki były ciągnięte przez quad, a więc sytuacja skrajnie nieodpowiedzialna, o której cały czas mówimy. Prosimy, żeby zachować szczególną ostrożność, kiedy próbujemy się w ten sposób bawić.
Rzecznik strażaków apeluje również do kierowców o rozwagę i ostrożność, szczególnie w trudnych zimowych warunkach.







