Niesamowita energia, potężna dawka sportu i latynoskie rytmy – tak było w hali Centrum Rekreacyjno-Sportowego, która była też centrum dowodzenia, jeśli chodzi o WOŚP-owe wydarzenia w pierwszej części niedzielnego finału w Zielonej Górze.
Atrakcji nie brakowało dla małych i dużych. Można było np. wyzwać na piłkarski pojedynek zawodników Lechii. Mówi kapitan zielonogórzan Jakub Bursztyn.
Szczytny cel. Jeżeli mamy taką możliwość, a akurat jest taki dzień, że wczoraj graliśmy mecz, dzisiaj jest dzień wolny, więc jak najbardziej całą drużyną się zjawimy. W tym momencie jest pierwsza grupa, za dwie godziny będzie druga grupa, tak więc tak jak powiedziałem – będzie można każdego sobie wybrać i wyzwać na pojedynek.
Prawdziwym hitem był motocykl żużlowy, a nawet kilka, bo na dwóch można było spróbować startu, a na innym wejścia w łuk. – Łatwo nie było – mówi prezydent Marcin Pabierowski.
Fajnie, że można usiąść, poćwiczyć start, poćwiczyć wychylenie i wejście w łuk. Zapraszam wszystkich serdecznie”. Trudniejsze jest wejście w łuk. Tak, wejście w łuk. Start to… to takie naturalne i duża energia, ale łuk to jest jednak balans ciałem, to jest coś wyjątkowego.
Nie brakowało też służb i wiedzy, która jest przydatna nie tylko przy okazji finału WOŚP. Mówi Adam Szopa, instruktor WOPR w Zielonej Górze. Ratownicy przeszkolili z pierwszej pomocy, ale też przestrzegali przed topniejącym lodem.
Po wielu latach mamy lód na wodach, który zacznie za chwilę topnieć, czy już właściwie topnieje, więc oprócz sezonu letniego, sezon zimowy również stanowi zagrożenie i WOPR Zielona Góra prowadzi akcje zarówno takie informacyjne latem, jak i zimą. W tej chwili jest prowadzona w szkołach akcja na temat zasad bezpieczeństwa na lodzie – co robić, a raczej czego nie robić na lodzie.
Materiał wideo zobaczycie na wZielonej.pl.