Żużlowcy Enei Falubazu Zielona Góra szykują się do nowego sezonu. Seniorzy trenują indywidualnie, a część juniorów dziś nad ranem rozpoczęła treningi w górach, w Białce Tatrzańskiej.
Na „Głodówce” przebywają obecnie: Oskar Hurysz, Kacper Wirtykus i Maksymilian Kręcisz Ta trójka szlifuje formę razem z akrobatami UKS-u As Zielona Góra pod okiem trenera Radosława Walczaka. Jak przebiega praca w górach?
Chłopaki dają radę, minimalnie mniej tlenu, więcej górek. Po raz pierwszy zderzyli się z prawdziwą rzeczywistością prawdziwego sportowca. Potem po dwóch-trzech kilometrach biegu mieliśmy zajęcia wytrzymałościowo-siłowe. Kolejne 45 minut w górach pokazało im, w który są miejscu. Tragedii nie ma, ale pracy przed nimi bardzo dużo. Obciążenia będziemy zwiększać z dnia na dzień.
Trener Radosław Walczak dodaje, że praca w górach przyda się żużlowcom już podczas samej jazdy.
Oni od miesiąca są cały czas na fali, więc taki wyjazd w góry to wytrzymałość tlenowa. Tu nie chodzi o to, by zrobić z nich jakichś maratończyków, natomiast sprawność układu krążeniowo-oddechowymi to jest to, nad czym się skupiamy. Do tego ćwiczenia wytrzymałościowe. To powinno sprawić, by na torze nie było problemu z oddechem w trakcie wyścigu.
Do sezonu szykuje się również Czech w barwach Falubazu Jan Kvech, który razem z reprezentacją naszych południowych sąsiadów przebywa na zgrupowaniu narciarskim w Spindlerowym Młynie.