Marcin Nitschke kontynuuje świetny dla siebie sezon startów. Zielonogórski snookerzysta w tym roku był już dwukrotnie na podium mistrzostw Europy.
Teraz przywiózł z Lublina dwa złote medale mistrzostw kraju. W drużynie i w odmianie snookera na tzw. sześciu czerwonych. Oba w kategorii masters.
Z Markiem Zubrzyckiem, trenerem polskiej reprezentacji snookera wspólnie ustaliliśmy, że ostatni raz w drużynie graliśmy razem 20 lat. Mieliśmy ciężkich rywali w finale, utytułowanego Marcina Beka i Piotra Murata. Wygraliśmy 3:0, ale wynik nie oddaje skali trudności.
Jeszcze ciekawsza była przeprawa w rywalizacji na sześciu czerwonych.
W finale zagrałem z Marcinem Bekiem i przegrywałem już 0:3. Poprosiłem o regulaminową przerwę. Wróciłem i wyrównałem stan na 3:3. Decydujący frejm był szarpany, ale dwie ostatnie bile należały do mnie. Jestem mega dumny.
Teraz przed Nitschke walka w turniejach międzynarodowych.
Za trzy tygodnie melduję się w serii turniejów Q Tour, czyli przedsionku do zawodowstwa. Jedziemy razem z Mateuszem Baranowskim na ten turniej. Będziemy atakować.
Przetarciem będzie ostatni turniej Polskiej Ligi Snookera Top 16, który za niespełna dwa tygodnie odbędzie się w Kaliszu.