ZIELONA GÓRA:

“Szklanka” w mieście. Prezes ZGK: Setka pracowników na ulicach i chodnikach

– Sól i piasek pojawiły się na ulicach i chodnikach już w niedzielę z samego rana – mówi Mirosław Gruszecki, prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej.

To był bardzo śliski poranek w Zielonej Górze. Obowiązywał alert przed marznącymi opadami deszczu, które spowodowały gołoledź. Szef ZGK przyznaje, że przygotowanie rozpoczęło się kilkanaście godzin przed wydanym ostrzeżeniem.

Ze względu na pojawienie się około godziny 21:00 intensywnych opadów deszczu, które zakończyły się około godziny 5:30, cały materiał, którym zostały posypane chodniki, spłynął wraz z deszczem. Około godziny 3:00 rano dodatkowi pracownicy przystąpili do pracy.

Obecnie na zielonogórskich ulicach pracuje setka pracowników.

Zgodnie z umową zawartą z miastem Zielona Góra, w pierwszej kolejności pojawiliśmy się na głównych ulicach miasta, przystankach i schodach. Stopniowo oddalając się od nich w kierunku mniejszych ulic. Rano większość ulic była przejezdna. Do dyspozycji mamy 13 samochodów ciężkich, które w dalszym ciągu posypują ulice oraz 18 małych solarek, które są na chodnikach. Oprócz tego pracownicy ręcznie posypują chodniki.

Prognozy przewidują, że taka pogoda może utrzymać się nawet do końca tygodnia.

Taką pogodę odczuwa też Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala Uniwersyteckiego. Lecznica informuje za pośrednictwem Facebooka, że tylko od wczesnego poranka do południa zgłosiło 50 osób poszkodowanych z powodu trudnych warunków na drogach i chodnikach. Karetki wciąż dojeżdżają, a SOR pracuje pełną parą. Lekarze apelują – jeśli to możliwe – o pozostanie w domach i ewentualną pracę zdalną.

Zobacz więcej

REDAKCJA POLECA

Back to top button
0:00
0:00
Close

Pomóż nam tworzyć dalej!

Nasze treści są dla Ciebie dostępne za darmo dzięki wsparciu reklamodawców. Korzystasz z adblocka, co uniemożliwia nam wyświetlenie materiału. Dodaj naszą witrynę do białej listy (whitelist), aby odblokować dostęp.