Choć finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dopiero przed nami, w zielonogórskiej „Budowlance” emocje już sięgają zenitu. Uczniowie licytują sushi od pani Bogusi, a nauczyciele zamienili się w gwiazdy estrady, by budować wspólnotę, która potrafi pomagać.
Szkolne koło wolontariatu w Zespole Szkół Budowlanych udowadnia, że młodzież ma w sobie ogromne pokłady empatii. Po sukcesie akcji Szlachetna Paczka, w której wsparto trzy rodziny, szkoła jako jedna z pierwszych w regionie postawiła stacjonarną puszkę WOŚP i ruszyła z lawiną nietypowych licytacji.
Mówiła Agnieszka Chyrc ze sztabu WOŚP. Pod młotek trafiły m.in. obrazy, rękodzieło nauczycieli, kursy DJ-skie oraz hit tegorocznej zbiórki: śniadanie w towarzystwie pani dyrektor.
Największe poruszenie wywołało jednak charytatywne karaoke. Zamiast uczniów, na scenie stanęli pedagodzy, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Mówi opiekunka koła wolontariatu w Budowlance Anna Matysek Zarzeczna.
Jak podkreślają organizatorzy, akcja ma wymiar nie tylko finansowy, ale przede wszystkim integracyjny – pozwala skrócić dystans między kadrą a uczniami.







