Miał być klucz do wymarzonego lokum, a skończyło się na spaniu w kurtkach i walce z wilgocią. Mieszkańcy nowych bloków SIM przy ulicy Suwalskiej w Zielonej Górze, zamiast cieszyć się z przeprowadzki, wyliczają usterki i wysokie rachunki. Zaistniałą sytuację starał się wytłumaczyć w Radio Index TV prezydent Zielonej Góry.
Radość z nowoczesnych wnętrz „pod klucz” szybko ustąpiła miejsca frustracji. Mieszkańcy tzw. SIM-ów przy Suwalskiej w Zielonej Górze skarżą się na przeszywający chłód, niedziałającą elektrykę i system zaliczkowy, który ich zdaniem nijak ma się do obiecanych niskich kosztów utrzymania. Sytuację starał się wyjaśnić na naszej antenie prezydent Marcin Pabierowski.
Choć miasto chwali się, że czynsz w SIM-ach jest niemal o połowę niższy niż rynkowy, mieszkańcy widzą to inaczej, patrząc na prognozy rachunków i wysokie zaliczki za prąd i ogrzewanie. Prezydent podkreśla, że miasto dopłaca do interesu, ale odpowiedzialność za bieżące rozliczenia spycha na barki spółki Społeczna Inicjatywa Mieszkaniowa.
Przypomnijmy do mieszkań SIM przy Suwalskiej wprowadziło się niedawno ponad dwieście osób. Do tego tematu będziemy jeszcze wracać.







