Przełom w głośnej sprawie Fundacji Wzajemnej Pomocy „Arka” w Zielonej Górze. Placówka, która od lat pomaga osobom w kryzysie bezdomności, nie straci swojej dotychczasowej siedziby. Władze miasta wycofują się z wcześniejszych, kontrowersyjnych planów i deklarują chęć przedłużenia umowy dzierżawy, która wygasa z końcem tego roku.
To doskonałe informacje dla podopiecznych oraz pracowników Fundacji Wzajemnej Pomocy „Arka”. Choć jeszcze niedawno przyszłość placówki stała pod znakiem zapytania, decyzją nowych władz miasta umowa dzierżawy nieruchomości zostanie przedłużona. O szczegółach i nowej polityce magistratu poinformował wiceprezydent Zielonej Góry, Marek Kamiński:
Przypomnijmy, że wielka burza wokół siedziby organizacji wybuchła podczas majowej sesji Rady Miasta. Wówczas do opinii publicznej trafiła informacja, że miasto nie zamierza przedłużać umowy dzierżawy terenu. Radni klubu Koalicji Obywatelskiej, Jacek Fratczak oraz Andrzej Chłopek, przekonywali wtedy, że dotychczasowy budynek powinien zostać zastąpiony nowym obiektem, który pełniłby szerokie funkcje społeczno-kulturalne.
Wobec braku wcześniejszych jasnych deklaracji ze strony magistratu, sytuacja wywołała ogromny niepokój. Przedstawiciele organizacji, w tym szefowa Fundacji „Arka” Danuta Gaszewska, głośno przypominali, że od 12 lat prowadzą w tym miejscu schronisko, a zniszczony dawniej obiekt wyremontowali i dostosowali do potrzeb potrzebujących własnymi siłami oraz środkami.
Ostatecznie nowe władze Zielonej Góry postanowiły zmienić kurs. Miasto zadeklarowało przedłużenie kończącej się w grudniu umowy i całkowicie wycofało się z planów zakończenia dotychczasowej współpracy.







