Gwałtowne pogorszenie pogody i gołoledź zamieniły lubuskie chodniki w niebezpieczne lodowiska. Od samego rana do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Zielonej Górze napływa fala poszkodowanych mieszkańców, a sytuacja z każdą godziną staje się coraz trudniejsza.
Fatalne warunki atmosferyczne sprawiły, że zielonogórski SOR przeżywa prawdziwe oblężenie. Od momentu załamania pogody pomoc medyczna udzielana jest głównie osobom z bolesnymi urazami kończyn górnych i dolnych, które ucierpiały w wyniku upadków na śliskiej nawierzchni. Karetki pogotowia przywożą kolejnych rannych niemal bez przerwy. W tej chwili pacjentów, którzy już zostali obsłużeni, zaopatrzeni, jest ponad 50. Mówi rzeczniczka prasowa Szpitala Uniwersyteckiego Sylwia Malcher-Nowak.
Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, ponieważ prognozy nie przewidują szybkiej poprawy aury, a liczba interwencji może wciąż rosnąć.







