Valencia aktualnie piastuje 2 miejsce w koszykarskiej lidze hiszpańskiej. Z dwiema porażkami ustępują miejsca tylko Realowi Madryt. W rozgrywkach Eurocup są liderem grupy O, w której przegrali tylko z Unicsem Kazań.
Po ostatniej porażce 90:53 podopieczni Michailo Uvalina będą chcieli zaprezentować się z jak najlepszej strony. Zawodnicy i władze klubu zdają sobie sprawę z tego, że Valencja jest jedną z najlepszych ekip koszykarskich w Europie. Przemysław Piotrowski, rzecznik prasowy Stelmetu Zielona Góra zaznaczał jednak, że sportowcy z Grodu Bachusa są świetnie przygotowanie i gotowi do walki o zwycięstwo.
Przemysław Piotrowski
Na parkiecie nadal nie pojawi się kontuzjowany Przemysław Zamojski oraz Erving Walker, który stracił angaż w zespole.
Wśród największych „armat” hiszpańskiego zespołu wymieniani są Bojan Dubljevic, który zwykł notować dwucyfrowe zdobycze oraz Romain Sato, Rafa Martinez, Sam Van Rossom, Pau Ribas, Oliver Lafayette, czy też Juan Jose Triguero.
Rzecznik prasowy Stelmetu zaznacza, że nic tak nie uskrzydla zawodników jak gorący dopping:
Przemysław Piotrowski
Stelmet Zielona Góra vs. Valencia Basket Club
środa (29.01.2014), godzina 18.45, hala CRS w Zielonej Górze
Autor: Wojciech Góralski