Od przeszło dwóch tygodni z gry wyłączony jest, ze względu na kontuzję kostki, kapitan zielonogórskich akademików Mikołaj Mariaskin. Zawodnika AZS-u, Akademickie Radio Index zapytało o stan zdrowia: – Ze zdrowiem trochę lepiej. Już od wtorku normalnie skaczę, trenuję w pełnym wymiarze. Wieczorem po treningu puchnie mi ta noga, ale jest o niebo lepiej niż jeszcze dwa tygodnie temu. Wszystko zależy od trenera czy zagram w sobotę. Zobaczymy, jak on to widzi czy będzie chciał mnie już na ten mecz, czy w pełni formy na play-offy. Wszystko zależy od jego decyzji. – przyznaje zawodnik.
Przypomnijmy, Mariaskin uległ kontuzji 9 stycznia podczas meczu w Sulęcinie. Jak czytamy, kapitan AZS-u zapomina już o bólu, ale za to doskonale pamięta listopadowe, zwycięskie spotkanie swojego zespołu nad Grześkami Kalisz na ich terenie. Zdradził również klucz do sukcesu w sobotnim pojedynku: – Własna hala, zagrywka – flot z daleka i mocno z wyskoku. Myślę, że jak oni nie będą mieli przyjęcia i sobie nie dograją, to wtedy nie mają takiej kombinacyjnej gry. Przy naszym dobrym bloku, gdzie prym wiodą Kuba Kowalczyk i Piotr Przyborowski to myślę, że są do pokonania – kończy popularny “Kola”.
Całą rozmowę z Mikołajem Mariaskinem znajdziecie poniżej.
Autor: Marcin Krzywicki